BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Życie dopisało ciąg dalszy. Do orkiestry dołączają kolejni soliści.

Wczoraj opublikowałem tekst „Polsce nie brakuje muzyków. Czy mamy już partyturę i dyrygenta?”. Nie przypuszczałem wtedy, że rzeczywistość tak szybko dopisze do niego kolejny rozdział.

Tym razem moją uwagę zwróciła informacja o nowym kierunku rozwoju AIP Seed.

Darek Żuk zapowiada nowy model inwestowania w startupy. Do rady nadzorczej dołączają Marcin Żukowski, Sebastian Kulczyk, Łukasz Wejchert, Wiktor Schmidt, Damian Zapłata, Aniela Hejnowska, Paweł Ossowski, Krzysztof Zdanowski i Maksymilian Braniecki.

Nie są to przypadkowe nazwiska.

To ludzie, którzy budowali globalne firmy, zarządzali wielkimi organizacjami, inwestowali własny kapitał i zdobywali doświadczenie na światowych rynkach.

Czytając tę informację, pomyślałem:

Do naszej orkiestry dołączają kolejni soliści.

I bardzo mnie to cieszy.

Bo kilka dni wcześniej pisałem o AI Lab Poland – inicjatywie BGK, funduszu Vinci i ElevenLabs. Dziś pojawia się kolejny sygnał, że Polska coraz odważniej inwestuje w ludzi, technologie i przedsiębiorczość.

To nie są już pojedyncze wydarzenia.

To są kolejne elementy większej układanki.

I właśnie dlatego jeszcze mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że najwyższy czas zacząć rozmawiać nie tylko o pojedynczych projektach, ale o całym systemie budowania Marki Polska.

Od lat powtarzam, że marketing to zaspokajanie potrzeb z korzyścią dla siebie.

W przypadku państwa tą korzyścią nie jest sprzedaż kolejnego produktu.

Jest nią dobrobyt obywateli.

Silniejsza gospodarka.

Więcej inwestycji.

Większy eksport.

Lepsze miejsca pracy.

Silniejsza pozycja Polski na świecie.

Dlatego uważam, że silna Marka Polska nie jest luksusem ani dodatkiem do polityki gospodarczej.

Jest jednym z jej najważniejszych narzędzi.

Im silniejsza marka kraju, tym łatwiej rozwija się eksport.

Łatwiej przyciągać inwestorów.

Łatwiej przekonywać świat do polskich technologii.

Łatwiej promować kulturę.

Łatwiej rozwijać turystykę.

Łatwiej przyciągać talenty.

Łatwiej budować prestiż polskiej nauki, sportu i dyplomacji.

Silna Marka Polska jest parasolem, pod którym bezpieczniej, skuteczniej i szybciej rozwijają się wszystkie te obszary.

I właśnie dlatego wracam do metafory orkiestry.

Muzyków nam nie brakuje.

Każdego tygodnia pojawiają się kolejni.

Jedni rozwijają sztuczną inteligencję.

Inni inwestują w startupy.

Jeszcze inni wspierają eksport, kulturę, turystykę czy przedsiębiorczość.

Każdy gra na swoim instrumencie.

Każdy jest potrzebny.

Ale nawet najwybitniejsi soliści nie stworzą wielkiej orkiestry, jeśli każdy będzie grał własny utwór.

Dlatego potrzebujemy wspólnej partytury.

Czyli strategii budowania Marki Polska.

I potrzebujemy dyrygenta.

Nie po to, aby kogokolwiek zastępować.

Nie po to, aby tworzyć kolejny urząd.

Po to, aby wszystkie te działania wzajemnie się wzmacniały.

Wyobrażam sobie niewielki Departament Marki Polska działający przy Prezesie Rady Ministrów.

Nie jako instytucję od promocji.

Ale jako gospodarza strategii.

Miejsce, które patrzy na Polskę z lotu ptaka.

Łączy działania ministerstw, instytucji i organizacji.

Bada efekty.

Wyznacza kierunek.

Pilnuje konsekwencji.

I dba o to, aby niezależnie od zmian politycznych partytura pozostawała ta sama.

Bo wielkich marek państw nie buduje się przez jedną kadencję.

Buduje się je przez lata.

Dlatego z ogromnym zainteresowaniem obserwuję AI Lab Poland.

Dlatego cieszy mnie inicjatywa Dariusza Żuka i AIP Seed.

Dlatego kibicuję wszystkim, którzy pomagają rozwijać polskie technologie, przedsiębiorczość i innowacje.

Bo widzę, że do naszej orkiestry dołączają kolejni soliści.

I mam nadzieję, że już wkrótce zagrają z jednej partytury.

Dla dobra swoich projektów.

Dla dobra swoich organizacji.

I przede wszystkim – dla dobra Polski.