BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Biznes na zaciągniętym hamulcu? Oliwia Drost o skalowaniu firmy, marce osobistej i AI jako drugim prezesie

Dlaczego tak się dzieje? O tym rozmawiałem z Oliwią Drost, założycielką agencji Oliw Media, przedsiębiorczynią, która w ciągu kilku lat zbudowała jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm w swojej branży. Kobiety w biznesie są. Problem zaczyna się przy skalowaniu Zdaniem Oliwii Drost nie chodzi o brak kompetencji, wiedzy czy przedsiębiorczości. – Kobiety bardzo często […]

Spis treści
  1. Kobiety w biznesie są. Problem zaczyna się przy skalowaniu
  2. Biznes czy życie prywatne?
  3. Jakość zamiast sprzedaży
  4. Marka osobista przestała być dodatkiem
  5. AI jako drugi prezes
  6. Najważniejsza lekcja

Dlaczego tak się dzieje?

O tym rozmawiałem z Oliwią Drost, założycielką agencji Oliw Media, przedsiębiorczynią, która w ciągu kilku lat zbudowała jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm w swojej branży.

Kobiety w biznesie są. Problem zaczyna się przy skalowaniu

Zdaniem Oliwii Drost nie chodzi o brak kompetencji, wiedzy czy przedsiębiorczości.

– Kobiety bardzo często świetnie zarządzają biznesami. Problem pojawia się wtedy, gdy firma zaczyna rosnąć naprawdę szybko. Skalowanie oznacza ryzyko, odpowiedzialność, decyzje finansowe, budowanie struktur i zarządzanie coraz większym zespołem. Wtedy wiele kobiet uruchamia dodatkowy hamulec bezpieczeństwa – mówi.

Jednym z powodów jest mniejsza skłonność do ryzyka. Drugim – wciąż widoczny problem niższej pewności siebie.

Podczas gdy wielu mężczyzn jest gotowych aplikować o nowe stanowisko czy finansowanie, spełniając jedynie część wymaganych kryteriów, kobiety często chcą mieć pewność, że spełniają wszystkie warunki.

To zjawisko ma nawet swoją nazwę: confidence gap.

Biznes czy życie prywatne?

Ciekawą obserwacją były doświadczenia Oliwii z wydarzeń organizowanych wyłącznie dla kobiet biznesu.

Podczas jednego ze spotkań uczestniczki miały zaledwie minutę na przedstawienie się.

Ku jej zaskoczeniu większość prezentacji zaczynała się od informacji o dzieciach, rodzinie i obowiązkach domowych. Dopiero pod koniec pojawiał się wątek zawodowy.

– Wyszłam z tego spotkania z poczuciem niedosytu. Było sympatycznie, ale niewiele dowiedziałam się o biznesach tych kobiet i możliwościach współpracy – wspomina.

To doświadczenie skłoniło ją do refleksji, czy dzielenie przedsiębiorców według płci rzeczywiście pomaga budować silniejsze środowisko biznesowe.

Jakość zamiast sprzedaży

Historia Oliw Media jest interesująca również z innego powodu.

Firma rozwija się w tempie przekraczającym 80 proc. rok do roku, a mimo to nie posiada klasycznego działu sprzedaży.

Nowi klienci trafiają głównie dzięki rekomendacjom, efektom wcześniejszych projektów oraz marce osobistej założycielki.

– Robić dobrze swoją robotę. To jest odpowiedź na większość pytań o sukces – mówi Oliwia.

To podejście wydaje się zaskakująco proste, ale właśnie ono stoi za wieloma historiami trwałego wzrostu. Nie agresywna sprzedaż, nie krótkoterminowe sztuczki, lecz konsekwentne dostarczanie jakości.

Marka osobista przestała być dodatkiem

Jednym z najważniejszych elementów strategii rozwoju firmy okazała się marka osobista.

Drost od początku świadomie budowała własną rozpoznawalność, publikowała eksperckie treści, pojawiała się w mediach i uczestniczyła w branżowych wydarzeniach.

Dziś część klientów trafia do firmy właśnie dlatego, że zna jej nazwisko.

Nie jest to zresztą zjawisko ograniczone do małych firm.

Coraz częściej widzimy, że siła przedsiębiorstwa jest wzmacniana przez rozpoznawalność jego liderów. Wystarczy spojrzeć na takich menedżerów jak czy .

Ludzie chcą rozmawiać z ludźmi. Chcą wiedzieć, kto stoi za marką, produktem lub usługą.

Dodatkowo same algorytmy mediów społecznościowych wyraźnie premiują dziś profile osobiste bardziej niż firmowe.

AI jako drugi prezes

Najbardziej fascynujący fragment rozmowy dotyczył jednak sztucznej inteligencji.

Większość przedsiębiorców wykorzystuje AI do pisania tekstów, generowania grafik czy przygotowywania prezentacji.

Oliwia Drost poszła znacznie dalej.

Stworzyła własnego cyfrowego doradcę.

Do specjalnie przygotowanego systemu trafiają transkrypcje spotkań z mentorami, konsultantami, ekspertami, notatki ze szkoleń oraz materiały edukacyjne.

Na tej podstawie powstał „Second CEO” – cyfrowy drugi prezes.

Gdy pojawia się trudna decyzja, system przypomina wcześniejsze rozmowy, rekomendacje ekspertów i rozwiązania podobnych problemów z przeszłości.

To nie jest kolejny chatbot korzystający z wiedzy internetu.

To osobisty doradca zbudowany na doświadczeniach konkretnej firmy.

I właśnie tutaj widać prawdziwą rewolucję AI.

Nie w generowaniu kolejnych obrazków.

Nie w automatycznym pisaniu postów.

Ale w budowaniu cyfrowej pamięci organizacji.

Najważniejsza lekcja

Pod koniec rozmowy padło pytanie o pieniądze.

Co powiedziałaby młodym ludziom, którzy chcą założyć biznes przede wszystkim po to, żeby dużo zarabiać?

Odpowiedź była zaskakująco prosta.

Najpierw znajdź coś, co naprawdę lubisz robić.

Naucz się robić to dobrze.

Dopiero później zastanów się, jak to spieniężyć.

Bo pieniądze są skutkiem.

Nigdy przyczyną.

I być może właśnie dlatego firmy budowane przez ludzi skupionych na jakości, rozwoju i satysfakcji mają największą szansę rosnąć przez lata.

Niezależnie od tego, czy prowadzą je kobiety czy mężczyźni.