Brand osiedla osadzony w latach 90.: poznajcie Stację Wola

144

Większość inwestycji deweloperskich komunikowane jest przez pryzmat zieleni, rodziny, spokoju czy bezpieczeństwa. A co, gdyby tak odejść od schematu i zacząć mówić o tym, co łączy wszystkich trzydziestokilkulatków? Taką też strategię przyjęło Echo Investment stwierdzając, że ich klientów łączy doświadczenie pokoleniowe i na tych wartościach budując swój nowy brand – Stację Wola.

Wola obecnie przeżywa boom budowlany. Ulokowało się tu „warszawskie city”, dookoła zaczęły powstawać nowe inwestycje deweloperskie. Większość z nich komunikuje to samo: miejskość, centrum i dobry adres. Inaczej jest w przypadku Stacji Wola. – Wybraliśmy naming dla nowego osiedla, mając na uwadze charakter dzielnicy. Stacja Wola to ukłon w stronę komunikacyjno-transportowego dziedzictwa obszaru. Pojęcie stacja rozumiemy tu także jako przystanek w życiu lub punkt docelowy – tłumaczy Dorota Pałysiewicz, manager ds. marketingu w Echo Investment. Jak dodaje, mamy świadomość tego, że trzydziestolatkowie to rdzeń naszej grupy docelowej. Część z nich pracuje w korporacjach, część prowadzi startupy. Wszyscy szukają tego samego – inwestycji w centrum, która pozwoli im na dogodne korzystanie z miasta, lokum na stałe lub tylko na chwilę. Dlatego mówimy: „Hej, zapraszamy. Wiemy, co Was łączy i dajemy Wam pewną przestrzeń w życiu”. 

Osoby wychowane w latach 80-tych i 90-tych mają duży sentyment do wielkomiejskiej i pop-kulturowej estetyki tamtych czasów. Chcąc odwołać się do ich wspomnień i doświadczeń z dzieciństwa, deweloper, projektując system identyfikacji wizualnej, podstawił na krzykliwy design. Wykorzystano estetykę „nineties’ów”, symbole takie jak: kasety VHS, walkman, tamagotchi czy kolorystyka i formy charakterystyczne dla szkoły Memphis.  – Lata 80. i 90. dla naszych klientów to okres, na który spoglądają z nostalgią – czasy młodości, pierwszych miłości, przyjaźni czy świadomych decyzji. Zależało nam na tym, aby przywołać część tamtych emocji. Chcieliśmy, aby towarzyszyły im one również teraz, podczas kolejnej ważnej decyzji – wyboru swojego miejsca do życia – komentuje Pałysiewicz. 

Wdrożona strategia odnosiła się nie tylko do zaprojektowania spójnych materiałów graficznych – nazwy, logo, key visual czy strony internetowej. Echo Investment przygotowało także kampanię outdoor z wykorzystaniem autobusów, słupów reklamowych czy reklam formatowych. – Jednym z działań zaplanowanych na start inwestycji była wysyłka kreatywna do mediów, w której oprócz gier arcade, tamagotchi i płyt z przebojami z lat 90., znalazły się słodkości – gumy turbo i andruty, znane naszym klientom ze szkolnych sklepików – tłumaczy Marta Boreta, specjalista ds. Marketingu Echo Investment. Jak dodaje, stworzyliśmy także swoją gazetę „Nowe życie w Warszawie”, stylizowaną na prasę z lat 90-tych. Na kolejne miesiące kampanii deweloper przewiduje m.in. stworzenie platformy medialnej – internetowej stacji radiowej, która oprócz hitów z lat 80-tych i 90-tych, będzie zawierała podcasty o warszawskiej woli, wywiady tematyczne i rozmaite ciekawostki z okolicy.