Czy gospodarka współdzielenia zmieni sposób myślenia o własności? #eksperci o sharing economy

100

6 listopada w przestrzeniach Workin przy Placu Zamkowym odbyło się pierwsze spotkanie #eksperci w ramach 10. edycji 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie. Spotkanie miało formę debaty, w której wzięli udział eksperci – przedstawiciele firmy wykorzystujących ideę sharing economy.

Planując 9. edycję rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie, postanowiliśmy urozmaicić program o cykliczne spotkania merytoryczne. Przybrały one formę paneli dyskusyjnych w luźnej atmosferze. Zaprosiliśmy różnych ekspertów, którzy w swoich dziedzinach przybliżali uczestnikom tajniki prowadzenia własnej firmy i największe trendy w biznesie. Wydarzenia spotkały się z dużym zainteresowaniem zarówno uczestników, jak i prowadzących. Postanowiliśmy więc kontynuować ten program i tak oto wracamy z panelami #eksperci w 10. edycji rankingu. 

Czym jest sharing economy? 

Sharing economy płynie z idei wspólnej konsumpcji. To system gospodarczy (ale również społeczny), który zakłada możliwość używania, bez konieczności posiadania na własność.

Z założenia, sharing economy w sensie dosłownym, to użyczanie wolnych lub nie w pełni wykorzystanych zasobów prywatnych (np. BlaBlaCar, AirBnB). Ze względu jednak na rozwój technologii, zmiany społeczno-kulturowe, definicja ta zaczęła się rozszerzać na inne obszary związane z ideą wspólnej konsumpcji jak access economy (gospodarka dostępu) czy on-demand economy (gospodarka „na żądanie). Różnią się one przede wszystkim podejściem komercyjnym i większą rola pośrednika. 

Ze względu na zacieranie się tych definicji w opinii publicznej i stawianie ich na równi ze sobą, postanowiliśmy na naszym spotkaniu rozmawiać o gospodarce dostępu rozumianej w szerszym sensie, a więc z uwzględnieniem gospodarki dostępu i „na żądanie”. 

Ostatnie spotkanie #eksperci wyjątkowo przybrało formę debaty moderowanej przez Pawła Zawadzkiego z Większe Logo. W debacie udział wzięli: Magdalena Marcinowska (Workin Senatorska), Dominik Wolski (Bolt), Marcin Maliszewski (blinkee.city), Leszek Leśniak (Panek CarSharing) oraz Jakub Michałowski (BIRD). 

Jakie wnioski z debaty? 

  • Pojęcie sharing economy bardzo się dzisiaj rozmywa. Obecnie w wynajmie i usługach przeważają modele dostępu, w których znaczącą rolę odgrywa pośrednik, ale nadal są one jednak lepsze niż posiadanie na własność. 
  • Duży wpływ na zmiany w postrzeganiu współdzielenia ma fakt, że posiadanie nie świadczy już o statusie społecznym. 
  • W społeczeństwie funkcjonuje stwierdzenie, że sprzęty współdzielone (hulajnogi, rowery, skutery, samochody itd.) są niczyje. Warto jednak zmieniać tę perspektywę wśród użytkowników i uświadamiać im, że nie są niczyje, a wspólne. To automatycznie zwiększa poczucie odpowiedzialności za użytkowane sprzęty i znacznie ułatwia pracę pośrednikom, a także obniża koszty serwisowania i jednocześnie pozwala utrzymać wysoką dostępność. 
  • Na przykładzie hulajnóg łatwo zauważyć, że klienci na początku — kiedy jest największe zainteresowanie nową technologią — nie dbają o sprzęty. Z czasem jednak wszystko się reguluje i do ludzi dociera, że jeśli nie zadbają o współdzielone rzeczy — sami nie będą mogli z nich kiedyś skorzystać. Uczą się na błędach. 
  • Powody, dla których ludzie zaczynają się przekonywać do gospodarki współdzielenia i z niej korzystać są różne, jednak wszystkie można sprowadzić do kilku najważniejszych: psychologia, wygoda, ekonomia. Grupy motywacji jednak są bardzo zróżnicowane i trudno określić tutaj jakiś standard, choćby demograficzny. 
  • Trudno określić, czy pierwsze było sharing economy, czy zmiana społeczna wywołana rozwojem technologii i dlaczego Polacy zaczęli korzystać ze współdzielenia. Z dużym prawdopodobieństwem u jednych zadecydowało doświadczenie, które pozwoliło przekonać użytkownika do korzystania z sharing economy, u drugich natomiast najpierw nastąpiła zmiana postrzegania własności, co przełożyło się na poszukiwania innych rozwiązań niż posiadanie. 
  • Należy edukować użytkowników w zakresie korzystania ze współdzielonych rzeczy i uświadamiać im, że powinni dbać o nie jak o swoje prywatne — to pozwoli zwiększyć ich żywotność, ale również wpłynie na pewnego rodzaju samokontrolę. 
  • Ogromne znaczenie dla rozwoju współdzielenia ma zaufanie społeczne. Choć naszym rodakom bardzo trudno jest się na nie przestawić, to na przestrzeni ostatnich 10 lat można dostrzec i tak ogromne, pozytywne zmiany. Z dużym prawdopodobieństwem to zmiana technologiczna wywołuje obawy społeczne.
  • W Polsce ogromne znaczenie ma aspekt historyczny i mentalny. Nigdy nie powstanie u nas tak potężny rynek sharing, jak na przykład w Wielkiej Brytanii. Nie lubimy pożyczać prywatnych rzeczy. Mniejszy problem mamy natomiast z pożyczaniem od zewnętrznych operatorów. Dlatego właśnie króluje u nas gospodarka dostępu, a nie gospodarka współdzielenia w sensie dosłownym. 
  • Kontynuowanie i promowanie gospodarki współdzielenia jest bardzo ważne ze względów ekologicznych. Musimy się dzielić tym, co mamy, ponieważ zasoby naszej planety nie są nieograniczone i w pewnym momencie się skończą. Im więcej współdzielimy — tym więcej oszczędzamy zasobów. 
  • Dla prawidłowego funkcjonowania rynku sharing bardzo ważne są odpowiednie regulacje. Bardzo trudno jest jednak doprowadzić do ich wprowadzenia, co odbija się na firmach i ich klientach. Jeśli nie uda się ich wprowadzić, może dojść do takich sytuacji jak w Hiszpanii — gdzie firmy oferujące sharing są blokowane przez rząd z powodu dużych strat w innych sektorach gospodarki. 

Dziękujemy wszystkim za udział w spotkaniu i serdecznie zapraszamy na kolejne wydarzenie #eksperci o kompetencjach przyszłości, które odbędzie się 28 listopada. Szczegóły już wkrótce na naszym Facebook’u i LinkedIn’ie!