Faktoring – przejęcie ryzyka przez faktora, jak to działa?

198

W poprzednim artykule opisywałem założenia działania faktoringu bez regresu (pełnego). Warto trochę dokładniej przyjrzeć się w jaki sposób faktor może świadczyć dla nas taką usługę, może to robić na kilka sposobów. W zależności w jakim segmencie działa firma faktoringowa będzie miała różne możliwości radzenia sobie z elementem braku regresu.


 

W poprzednim artykule opisywałem założenia działania faktoringu bez regresu (pełnego). Warto trochę dokładniej przyjrzeć się w jaki sposób faktor może świadczyć dla nas taką usługę, może to robić na kilka sposobów. W zależności w jakim segmencie działa firma faktoringowa będzie miała różne możliwości radzenia sobie z elementem braku regresu.

Przejęcie ryzyka „na własną książkę” w oparciu o samodzielnie wykonaną analizę.

Takie rozwiązanie zazwyczaj jest stosowane przez banki lub bardzo duże firmy faktoringowe, zdarzają się wyjątki od tej reguły, ale sporadycznie. Najczęściej spotkamy się z takim rozwiązaniem w transakcjach gdzie płatnikiem jest duża lub bardzo duża firma. Polega to na tym, że bank przeprowadza dogłębną analizę płatnika, bardzo podobną do tej jaka byłaby wykonana przy zwykłej analizie kredytowej. Następnie ustanawia poziom limitu w ramach którego będzie można włączać tę firmę do jednej lub większej liczby transakcji faktoringowych. Dobrym przykładem będą tu np. duże sieci handlowe. W przestrzeni istnieje wiele tzw. programów faktoringowych, które te sieci oferują swoim dostawcom aby Ci mogli szybciej uzyskać zapłatę.

Ubezpieczenie należności to inna metoda dzięki której faktorzy mogą zaoferować swoim klientom faktoring bez regresu. Taką polisę zawiera firma faktoringowa z ubezpieczycielem i używana jest do obsługi wszystkich klientów, którzy chcą skorzystać z faktoringu pełnego. Dwóch najbardziej popularnych to Atradius oraz Euler Hermes. W Factris współpracujemy z Atradiusem. Efekt dla klienta jest w zasadzie ten sam co w sytuacji gdy faktor bierze ryzyko „na własną książkę”, nie ma regresu w przypadku gdy odbiorca nie zapłaci.

Oba rozwiązania mają istotną część wspólną – są zdefiniowane sytuacje gdy ubezpieczenie lub przejęcie ryzyka przez faktora nie zadziałają i będzie trzeba się liczyć z regresem, czyli zwrotem środków do faktora. Stąd też konieczność oceny klienta przez firmę faktoringową nawet gdy ryzyko braku płatności jest odpowiednio zabezpieczone. Jakie to mogą być sytuacje? Dla przykładu. Gdy strony nie zgadzają się co do tego jak transakcja przebiegła i mamy spór – nie jest to ryzyko które można ubezpieczyć, najczęściej wynika z tego, że klient i jego odbiorca spierają się co do jakości czy ilości dostarczonego towaru. Podobnie jak w przypadku innych ubezpieczeń są też wyłączenia związane z siłą wyższą, kataklizmami czy ryzyka polityczne takie jak np. wojna.

Także należy pamiętać, że faktoring pełny to nie autocasco dla biznesu. To narzędzie, które zabezpieczy nas przed ewentualną upadłością odbiorcy czy znacznymi opóźnieniami w płatnościach od odbiorcy, ale biznes nadal trzeba prowadzić z odpowiednią starannością. Ponad to pozwala nam swobodniej handlować, dawać bardziej elastyczne terminy, przyspiesza spływ gotówki, pomaga w monitorowaniu odbiorców, oraz dostarczy informacji o tym jakiej jakości jest nowy potencjalny odbiorca.

 

Tomasz Domagalski – związany z branżą finansową od 17 lat. Ekspert w zakresie faktoringu oraz wykorzystaniu nowoczesnych technologii w sektorze finansowym. Współautor kilku projektów fin-tech’owych. Obecnie Dyrektor Zarządzający Factris Polska. Prywatnie pasjonat gier strategicznych.

 

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej