Najnowsze dane od GUS dotyczące inflacji

644

Nadchodzą trudne czasy dla polskiej gospodarki. Jak pokazują dzisiejsze dane Głównego Urzędu Statystycznego – inflacja w listopadzie wyniosła 7,7 procent. W grudniu 2021 roku ma przekroczyć barierę 8 procent. Eksperci z niepokojem patrzą w przyszłość.


Wzrost inflacji rozpoczął się w październiku wraz ze wzrostem cen towarów, które podniosły się o 1%. Z kolei miesiąc wcześniej ceny wzrosły o 1,1 procent. Ten niepokojący trend rozpędza się mocniej niż pierwotnie, zakładały to rynki finansowe. Ekonomiści podkreślają, iż dynamika CPI wypadła powyżej szacunków już piąty miesiąc z rzędu!

Śmierdzący winowajca!

Dopiero 15 grudnia 2021 roku będzie jasne, dlaczego inflacja gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Jednak już teraz analitycy są w stanie wskazać winowajcę tego groźnego zjawiska. W rozmowie dla serwisu filarybiznesu.pl analityk portalu cinkciarz.pl Bartosz Sawicki wskazuje, że podbicie inflacji jest dość oczywiste:

Za podbicie inflacji niezmiennie odpowiadają przede wszystkim ceny paliw. W dobiegającym końca miesiącu, stawki przy dystrybutorach były ponad jedną trzecią wyższe niż rok wcześniej. Bartosz Sawicki

Inflacja spowodowała także znaczący wzrost cen żywności i energii, co oczywiście odbija się na finansach Polaków. Rosnące ceny mięsa, nabiału i tłuszczy podbijają tzw. ,, inflacyjną sztafetę”w kategorii rosnących cen i produktów.

Kiedy inflacja wyhamuje?

Niestety, to jeszcze nie koniec masowych wzrostów cen i usług. Jak wskazuje Bartosz Sawicki:
Już w grudniu inflacja powinna przekroczyć barierę 8 proc. Czy ktoś powstrzyma ten niepokojący trend? Czy zapowiedziana ostatnio Tarcza Antyinflacyjna zahamuje inflację?

W największym skrócie można powiedzieć, że zetnie ona szczyt dynamiki cen.

Najwyższy poziom inflacji może być notowany właśnie w grudniu, a nie w pierwszym kwartale 2022 roku, jak zapowiadali analitycy finansowi. Wprowadzone niedawno obniżenie podatku VAT za prąd i gaz ziemny stanowi nie lada ,,hamulec” dla postępującej inflacji i wpłynie na wzrost cen na kolejne miesiące. Jak wskazuje Bartosz Sawicki:

Podwyżki rachunków za energię zostaną opóźnione. Wysoki szczyt inflacji został zamieniony na jej wolniejsze hamowanie.

Wszystko wskazuje na to, że zmiany dynamiki CPI (Wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych) będzie mieć stabilny przebieg. Dotyczy to także 2022, jak i 2023 roku.

Walka z inflacją trwa w najlepsze!

Zjawisko inflacji to potężne zagrożenie dla światowych gospodarek, w tym Polski. Często staję się zmartwieniem nie jednej polskiej rodziny, która zmaga się z deficytem dóbr i środków do życia.

Myślę, że śmiało możemy powiedzieć, że te pułapy zostały już osiągnięte. Wysoka inflacja zaczyna być postrzegana jako jedno z największych zagrożeń dla wzrostu gospodarczego w 2022 roku.

Od kilku lat rząd zakładał, że mimo utrudnień związanych z pandemią Covid-19 dynamika PKB przekroczy 5,0 proc. Niestety, obecna sytuacja nie napawa optymizmem. Gospodarstwa domowe mogą oczekiwać nasilania się presji inflacyjnej, a dzięki mocnej koniunkturze i dobrym stanie rynku pracy, konsumenci będą domagać się wyższych wynagrodzeń. Wskutek tego społeczeństwo będzie chciało wydawać więcej pieniędzy i kupować znacznie częściej. Jeżeli nie uszczupliły tego procesu, to ceny dóbr mogą nadal gwałtownie wzrosnąć.

Nazywamy to zjawiskiem spirali płacowo – inflacyjnej i efektem drugiej rundy. Aby temu zapobiec — Narodowy Bank Polski rozpoczął podwyższanie stup procentowych. W przeciągu dwóch ostatnich miesięcy zostały one podniesione z 0,1 do 1,25 proc. Nie wiadomo jednak czy po kolejnym skoku inflacji możemy spodziewać się tzw. ,,ruchów stup”?

W grudniu Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy o 75-100 pkt bazowych – przewiduje analityk serwisu. Docelowo koszt pieniądza powinien dotrzeć do ok. 3 proc. W końcu i inflacja konsumencka i bazowa przez cały rok będą bardzo mocno przewyższać cel NBP (2,5 proc.), a tarcza niweluje część zagrożeń dla siły konsumpcji i dynamiki PKB. 

Dalsze zacieśnianie złotego może mieć zbawienny wpływ na kurs polskiego złotego. W obecnej sytuacji bank centralny postanowił porzucić poprzednie założenia, by złoty był relatywnie słaby. Umacnianie go może pomóc w delikatnym zahamowaniu rosnących cen towarów z importu, choćby węgla. Jednak pochylając się nieco w inną stronę, możemy stwierdzić, że ciągła wyprzedaż waluty może przynieść zupełnie odwrotny efekt jak, chociażby oddziaływanie w kierunku podbijania dynamiki cen.

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej