BRIEF definiuje KISZLUK rozmawia
Nie szukaj pomysłu na startup. Szukaj problemu, który warto rozwiązać
Laureaci konkursu Enactus pokazują, że najlepsze innowacje nie rodzą się w salach konferencyjnych ani podczas burzy mózgów. Rodzą się wtedy, gdy ktoś uważnie słucha ludzi i dostrzega ich realne problemy. O przedsiębiorczości, edukacji, komercjalizacji nauki i przyszłości polskich uczelni w podcaście „Brief definiuje. Kiszluk rozmawia” rozmawiali Magda i Mikołaj – twórcy projektu EnergyScope oraz zwycięzcy polskiej edycji Enactus.
Spis treści
Nieczęsto zdarza się rozmowa, w której startup jest jedynie punktem wyjścia do znacznie szerszej dyskusji o edukacji, przedsiębiorczości i przyszłości polskiej gospodarki.
Tak właśnie było podczas spotkania z Magdą i Mikołajem – przedstawicielami zespołu EnergyScope, laureatami polskiej edycji Enactus oraz uczestnikami światowego finału tego prestiżowego konkursu.
Choć rozmowa rozpoczęła się od sukcesu młodego zespołu, bardzo szybko zeszła na pytanie znacznie ważniejsze:
Skąd naprawdę biorą się dobre pomysły na biznes?
Odpowiedź okazała się zaskakująco prosta.
Nie z technologii.
Nie z pieniędzy.
Nie z marzenia o zbudowaniu startupu.
Najlepsze pomysły rodzą się z realnych problemów.
Od autonomicznego samochodu do optymalizacji energii
Historia EnergyScope jest najlepszym dowodem na to, że przedsiębiorczość rzadko rozwija się według wcześniej przygotowanego planu.
Zespół zaczynał od budowy autonomicznego samochodu. Później pojawiły się rozwiązania dla sektora obronnego, następnie technologie medyczne. Każdy z tych etapów był cennym doświadczeniem, ale żaden nie okazał się właściwym kierunkiem biznesowym.
Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy problem przyszedł z rynku.
Ojciec jednego z twórców projektu, współzarządzający zakładem produkcyjnym, zwrócił uwagę na gwałtownie rosnące koszty energii elektrycznej.
To nie zespół wymyślił problem.
To problem znalazł zespół.
Tak powstał EnergyScope – system analizujący i optymalizujący zużycie energii w przedsiębiorstwach.
To właśnie ta droga – od uważnej obserwacji potrzeb do stworzenia produktu – przekonała jury konkursu Enactus.
Startup nie jest celem
W trakcie rozmowy wielokrotnie wracało jedno zdanie:
Nie warto zakochiwać się we własnym pomyśle. Trzeba zakochać się w rozwiązywaniu problemów.
To dlatego zespół kilka razy całkowicie zmieniał kierunek rozwoju projektu.
Zamiast bronić pierwszej koncepcji za wszelką cenę, jego twórcy konsekwentnie szukali miejsca, w którym będą mogli stworzyć realną wartość dla klientów.
To podejście coraz częściej staje się znakiem rozpoznawczym najlepszych startupów na świecie.
Czego uczą uczelnie?
Jednym z najciekawszych wątków rozmowy była dyskusja o roli polskich uczelni.
Goście zgodnie podkreślali, że studia dają solidne podstawy techniczne.
Znacznie mniej miejsca poświęca się jednak zagadnieniom związanym z przedsiębiorczością, zarządzaniem, komunikacją czy komercjalizacją technologii.
Padło również ważne spostrzeżenie.
Studia nie powinny jedynie przekazywać wiedzy.
Powinny uczyć, jak tę wiedzę wykorzystać.
Jak zbudować zespół.
Jak rozmawiać z klientem.
Jak zweryfikować pomysł.
Jak przekuć wyniki badań w produkt, którego ktoś naprawdę potrzebuje.
Enactus – szkoła przedsiębiorczości
Rozmowa pokazała również, dlaczego Enactus od wielu lat jest jedną z najciekawszych inicjatyw akademickich na świecie.
Nie chodzi wyłącznie o tworzenie startupów.
Nie chodzi nawet o wygrywanie konkursów.
Najważniejsze jest budowanie projektów, które jednocześnie rozwiązują realne problemy społeczne, środowiskowe i biznesowe.
To właśnie dlatego uczestnicy Enactusa od pierwszego dnia myślą nie tylko o technologii, ale również o rynku, odbiorcach i wpływie, jaki ich rozwiązanie może wywrzeć na otoczenie.
Polska potrzebuje więcej takich historii
Podczas rozmowy trudno było nie odnieść wrażenia, że największym wyzwaniem polskiego systemu innowacji nie jest brak zdolnych ludzi.
Nie brakuje pomysłów.
Nie brakuje wiedzy.
Nie brakuje ambitnych studentów.
Znacznie większym problemem jest skuteczne połączenie świata nauki z biznesem oraz stworzenie warunków, w których dobre projekty będą mogły szybciej trafiać na rynek.
Historia EnergyScope pokazuje jednak, że jest to możliwe.
Pod warunkiem, że zamiast pytać: „Jaki startup chcemy zbudować?”, zaczniemy zadawać znacznie ważniejsze pytanie:
„Jaki problem chcemy rozwiązać?”
Bo właśnie od tego zaczyna się każda prawdziwa innowacja.
Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.