BRIEF definiuje.KISZLUK roznawia
„Kto do ciebie przyjdzie?” Łukasz Smolarski o tym, czego 1200 rozmów uczy o polskim biznesie
Najpierw były kioski, autobus i okładki magazynów biznesowych. Łukasz Smolarski patrzył na nazwiska ludzi, których chciał poznać, i zastanawiał się, jak się do nich dostać.
Kiedy zaczął mówić o pomyśle na rozmowy z przedsiębiorcami, słyszał: „Smolarski, zwariowałeś? Kto do ciebie przyjdzie? Nikt cię nie zna. Daj sobie spokój”.
Nie dał.
Czternaście lat później ma za sobą ponad 1200 rozmów z przedsiębiorcami, twórcami firm, menedżerami i ludźmi, którzy współtworzyli polską gospodarkę ostatnich dekad.
W tej rozmowie interesuje mnie jednak nie lista nazwisk. Interesuje mnie, co zostaje po setkach spotkań z ludźmi sukcesu. Co ich naprawdę łączy? Czego można nauczyć się o biznesie, kiedy przez lata siedzi się naprzeciw tych, którzy zbudowali duże firmy? I jaka jest cena takiego sukcesu?
Smolarski odpowiada bez wielkich teorii.
Mówi o pracowitości. O intuicji. O umiejętności słuchania. O ludziach, którzy potrafią przyciągać innych i budować wokół siebie środowisko. Mówi też o tym, czego w biznesowych historiach sukcesu często nie widać: o rodzinach pozostawionych na drugim planie, o pracy od rana do nocy i o cenie, jaką część przedsiębiorców zapłaciła za rozwój swoich firm.
I właśnie od tego zaczyna się ta rozmowa.
Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.