BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Polsce nie brakuje muzyków. Czy mamy już partyturę i dyrygenta?

To jedna z tych informacji, które naprawdę cieszą.

BGK, poprzez fundusz Vinci, zainwestował w ElevenLabs i wspólnie z tą polską firmą tworzy AI Lab Poland. Jeśli projekt zakończy się sukcesem, zyska nie tylko jedna firma. Zyska cała polska gospodarka.

Oby takich inicjatyw było jak najwięcej.

Ta wiadomość cieszy mnie także dlatego, że daje nadzieję.

Nadzieję, że w Polsce coraz częściej przechodzimy od rozmów, analiz i deklaracji do konkretnych działań. Do faktów, które dzieją się na naszych oczach.

A skoro pojawiają się takie fakty, warto zadać kolejne pytanie: jak sprawić, aby każdy z nich wzmacniał nie tylko jeden projekt, jedną firmę czy jedną instytucję, ale całą Polskę?

Od lat obserwuję, jak w Polsce powstają wartościowe projekty. Jedne wspierają innowacje, inne eksport, kulturę, turystykę czy przedsiębiorczość. Stoją za nimi instytucje państwowe, przedsiębiorcy, naukowcy i organizacje społeczne. Pojawiają się kolejne ambitne przedsięwzięcia, takie jak AI Lab Poland czy Local Content.

I bardzo dobrze.

Im więcej takich projektów, tym większa szansa na rozwój Polski.

Ale zadaję sobie jedno pytanie.

Czy te wszystkie działania są elementami jednej, długofalowej strategii budowania marki Polski? Czy raczej są zbiorem wielu wartościowych inicjatyw, z których każda realizuje własne cele?

To nie jest zarzut.

To pytanie o to, jak osiągnąć jeszcze większy efekt.

Bo marka kraju nie powstaje przypadkiem. Nie buduje się sama od kolejnych, nawet bardzo udanych projektów. Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, jak chcemy, aby Polska była postrzegana za dziesięć, dwadzieścia czy trzydzieści lat. Dopiero później wybiera się, organizuje i finansuje takie projekty, które konsekwentnie prowadzą do tego celu.

Pomyślałem o orkiestrze.

W Polsce nie brakuje znakomitych muzyków. Nie brakuje instrumentów. Coraz częściej pojawiają się także wybitni soliści. AI Lab Poland może być właśnie jednym z nich.

Ale nawet najlepszy solista nie stworzy wielkiej orkiestry.

Orkiestra potrzebuje partytury. Czyli strategii.

I potrzebuje dyrygenta. Czyli kogoś, kto poprowadzi wszystkich w tym samym kierunku.

W tej orkiestrze muzycy symbolizują ludzi, instytucje i projekty, które każdego dnia wykonują ogromną pracę na rzecz rozwoju Polski. BGK, PAIH, PFR, PARP, Polska Organizacja Turystyczna, Instytut Adama Mickiewicza, Local Content, AI Lab Poland i wiele innych inicjatyw.

Nie twierdzę, że grają źle.

Przeciwnie.

Wielu z nich gra znakomicie.

Zastanawiam się jedynie, czy ta orkiestra ma już wspólną partyturę i dyrygenta.

Dlatego od lat uważam, że Polsce potrzebny jest niewielki, strategiczny Departament Marki Polska działający przy Prezesie Rady Ministrów.

Nie marzę o kolejnym urzędzie.

Marzę o niewielkim zespole najlepszych specjalistów, którego zadaniem byłoby przygotowanie strategii budowania marki Polski, pilnowanie jej realizacji, mierzenie efektów, prowadzenie badań oraz dbanie o to, aby kolejne rządy rozwijały wspólny kierunek zamiast za każdym razem zaczynać od nowa.

Nie po to, aby zastępować BGK, PAIH, PFR, PARP, Polską Organizację Turystyczną, Instytut Adama Mickiewicza czy inne instytucje.

Wręcz przeciwnie.

Po to, aby pomóc im zagrać wspólnie.

Bo silna marka Polski nie jest celem samym w sobie.

Jest narzędziem, dzięki któremu polskie firmy łatwiej zdobywają światowe rynki, łatwiej przyciągamy inwestorów, talenty i turystów, a wszystkim nam żyje się po prostu lepiej.

Nie pytajmy więc, czy potrzebujemy kolejnych dobrych projektów.

Odpowiedź jest oczywista.

Tak.

Zapytajmy raczej, jak sprawić, aby każdy kolejny dobry projekt wzmacniał nie tylko własny sukces, ale również sukces Polski.

Właśnie dlatego z całego serca kibicuję AI Lab Poland.

Bo chciałbym, aby za tym projektem przyszły kolejne.

A jeszcze bardziej chciałbym doczekać dnia, w którym wszystkie będą od początku częścią jednej, konsekwentnie realizowanej strategii.

Bo wtedy Polska nie będzie tylko krajem świetnych muzyków.

Będzie orkiestrą, która gra z jednej partytury pod batutą jednego dyrygenta.

I wtedy wygra Polska.

I wygramy wszyscy.