Technologiczny PRL

94

Końcówka roku pełna jest okazji skłaniających do zakupów, sklepy kuszą promocjami z okazji Czarnego Piątku, a my poszukujemy prezentów pod choinkę. Problem pojawia się, kiedy sklepy nie mają czego przeceniać, bo brakuje popularnych produktów.

Przyczyny kryzysu

Nałożenie się na siebie kilku istotnych czynników spowodowało, że od blisko roku na rynku technologicznym trwa bezprecedensowy kryzys dostępności, a co za tym idzie ogromne podwyżki cen. W wyniku wstrzymania produkcji w niektórych fabrykach blisko dwa lata temu, wystąpiły zerwania łańcuchów dostaw, których widmo ciągnie się do dzisiaj.

Producenci na początku pandemii szykowali się na najgorsze. Zostały wstrzymane linie produkcyjne nowych samochodów, a duża część firm technologicznych starała się wyczyścić stany magazynowe. Coś, czego nikt się nie spodziewał, to nagły duży wzrost zapotrzebowania na wiele dóbr wśród zamkniętych w domach ludzi. Nagle każdy potrzebował laptopa albo komputera do pracy i nauki zdalnej. Takiego scenariusza producenci nie przewidzieli, a w magazynach zostało niewiele sztuk po wyprzedaniu ich na wypadek długotrwałego kryzysu.

Teraz już wiemy, że odbudowanie stanów magazynowych nie będzie proste. Na drodze stoi niedobór mikroprocesorów. Obróbka krzemu, która pozwala wydobyć z nich chipy jest niezwykle trudnym procesem. Poziom skomplikowania jest tak wysoki, że aktualnie istnieje jedna firma tworząca maszyny pozwalające na fotolitografie krzemu.

Podsumowując, żyjemy w czasach kiedy nałożyły się dwa skrajne zjawiska. Z jednej strony mamy historycznie wysokie zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju elektronikę. Chipy spotykamy wszędzie: od czajników, przez samochody, po konsole do gier. Z drugiej strony zderzamy się z brakami produkcyjnymi. Spowodowane są one zerwaniem łańcuchów dostaw oraz limitami nałożonymi przez Chiński rząd na regiony przemysłowe ze względu na zbyt duże zużycie energii.

Konsekwencje

W efekcie ceny elektroniki stale idą w górę, a niektóre produkty są niemożliwe do zdobycia. Bardzo dobrze obrazuje to sytuacja na rynku konsoli do gier. Dwa najpopularniejsze modele – PlayStation 5 oraz Xbox Series X – pomimo ceny wyższej niż sugerowana przez producenta, wyprzedają się w każdej ilości. Po sprawdzeniu zaopatrzenia największych sklepów z elektroniką dowiadujemy się, że PlayStation 5 zostało kilka sztuk. Do tego dostępne są jedynie w zestawie kosztującym blisko tysiąc złotych więcej, niż cena bazowa. Z propozycją Microsoftu jest trochę lepiej. W całej Polsce od ręki dostaniemy około piętnastu sztuk, rozsianych po kraju.  Oświadczenie biura prasowego Microsoft nie napawa optymizmem na przyszłość.

Dostępność konsol Xbox Series X|S będzie uzupełniana na bieżąco, niemniej popyt na konsole nadal pozostaje bardzo wysoki. Wraz z naszymi zespołami produkcyjnymi i Partnerami dokładamy należytej staranności w celu przyspieszenia procesów produkcji i doręczeń, mając świadomość bezprecedensowego popytu. Zachęcamy do bieżącego weryfikowania dostępności urządzeń Microsoft u dystrybutorów sprzętu.

Jeżeli więc ktoś chciałby sprawić sobie lub najbliższym prezent w postaci konsoli najnowszej generacji lub innej elektroniki, warto pomyśleć o tym zawczasu i rozpocząć poszukiwania już teraz.

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej