Wojna drukowana

0 2 113

Była pozycyjna, asymetryczna, czy hybrydowa. Teraz czas na wojnę instant, którą można sobie wydrukować.

50 kreatywnych 750x100px

 

Może nie do końca całą wojnę, ale na pewno wiele jej niezbędnych elementów, w rodzaju prowiantu dla żołnierzy. W najnowszym wydaniu publikacji „Army Magazine” znajduje się wiele informacji na temat takiego drukowanego w technologii 3D.

Nowe możliwości na polu bitwy

Dzięki technologii ultradźwiękowej aglomeracji można łączyć ze sobą cząsteczki i otrzymywać jedzenie. W prowiant można wdrukować trójwymiarowo dodatkowe substancje odżywcze, żeby żołnierz miał na polu bitwy więcej siły. Przenośna drukarka będzie dostępna w każdym miejscu, nawet pod ostrzałem z wrogich pozycji. Do tej pory wojsko miało do dyspozycji tzw. MRE, posiłki gotowe do jedzenia (Meals Ready to Eat) w 24 wariantach. Niepsujące się, zachowujące świeżość i podobno niezbyt udane w smaku. Mimo tego, że można było wybierać między takimi potrawami jak: wieprzowe żeberka, gulasz wołowy i klopsiki w sosie marinara, krytycy MRE odczytywali ich nazwę jako „Meals Rejected by Enemy” – jedzenie, którego nawet wróg nie chciał. Mówiono o nich także „it’s not a Meal, it’s not Ready, and you can’t Eat it”, czyli ani nie posiłek, ani nie gotowy i nie da się go zjeść.    

Drugą możliwością, o dużo dłuższym czasie przydatności do spożycia była od niedawna wojskowa pizza. Po trzech latach tak samo świeża jak teraz. Na dodatek z pepperoni. Za militarnie nienaturalną świeżość odpowiadają substancje wiążące wodę, humektanty. Przy ich pomocy naukowcom z wojskowych laboratoriów udało się powstrzymać wysychanie spodu i powstawanie bakterii w pozostałych składnikach. Wystarczyło zmienić kwasowość sosu, ciasta i sera.  

Drukować, to rozkaz!

Amerykańska armia ma już doświadczenie w drukowaniu swoich podzespołów. Ostatnio tworzono w ten sposób głowice do rakiet oraz sztuczną skórę do wykorzystania podczas operacji na polu bitwy. Znaczenie druku 3D w medycynie może także przynieść wojsku wykorzystanie drukowanych egzoszkieletów, które zwiększą wydajność człowieka ubranego w specjalny kombinezon. Broń, do której części będzie można stworzyć w kilka chwil na przenośnej drukarce, otrzyma nowe możliwości. Potrzebujemy przerobić pistolet na karabin snajperski? Nie ma problemu, wystarczy chwilę poczekać, dodać odpowiedniego tonera do celów militarnych i dostajemy jeszcze ciepły sprzęt. To właśnie wokół trójwymiarowego drukowania broni i jej elementów toczyły się największe spory odnośnie upowszechniania się tej technologii.

Armia musi dać z siebie wszystko, by drukarki 3D „gotowały” smacznie. Inaczej, jeżeli taki nowoczesny sprzęt dostanie się w ręce wroga, wtedy możemy spodziewać się ostrzału niejadalnymi kotletami albo nalotów z wykorzystaniem przesolonych kanapek. Z takim przeciwnikiem trudno będzie wygrać. 

 ::

Photo: © vegeZobacz portfolio 

 

50 kreatywnych 750x100px
Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej