BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Brief for Poland

Tour de Pologne. Polska opowiadana na żywo

Od blisko dwóch dekad współpraca Brief for Poland z Tour de Pologne pokazuje, że Marki dla Polski nie buduje się sloganem, logotypem ani jednorazową kampanią. Buduje się ją realną wartością, jakością produktu, konsekwencją działania oraz współpracą ludzi, biznesu, mediów i samorządów.

Spis treści
  1. Nie tylko wyścig
  2. Skąd wziął się Brief for Poland
  3. Historyczna marka, której Czesław Lang nadał współczesną formę
  4. Najpierw produkt, później promocja
  5. Rok 2007: Brief for Poland w praktyce
  6. Rok 2012: cztery głosy, jeden mechanizm
  7. Trójkąt efektywności przed kamerami
  8. Konsekwencja, nie pojedynczy epizod
  9. Jeden rozdział większej historii
  10. Dlaczego kolarstwo jest wyjątkowym nośnikiem Marki dla Polski
  11. Marka budowana etapami
  12. Tour de Pologne 2026: od Gdyni do Wieliczki
  13. Tour de Pologne Women: marka rozwija ekosystem
  14. Ambasador, który nie potrzebuje honorowego tytułu
  15. Lider i organizacja
  16. Transmisja to jeszcze nie strategia
  17. Żywy dowód na sens Brief for Poland
  18. To nie jest koniec tej historii

Czasami archiwum przynosi dowód mocniejszy niż najlepiej skonstruowany argument.

Szukając historycznego logo Brief for Poland, znalazłem w numerze z września 2007 roku dwie strony zatytułowane „Migawki z Tour de Pologne”. Na jednym ze zdjęć widać ogromny balon z logo BRIEF-u stojący przy trasie wyścigu.

Można byłoby potraktować go jako ślad zwykłego patronatu medialnego. Tekst opublikowany obok fotografii pokazuje jednak, że chodziło o znacznie więcej:

„Brief for Poland wraz z firmą Lang Team oraz wybranymi mediami Tour de Pologne prowadził podczas wyścigu konkurs na «Najbardziej medialne miasto etapowe Tour de Pologne 2007»”.

To jedno zdanie porządkuje historię naszej relacji z wyścigiem.

BRIEF nie tylko informował o Tour de Pologne. Brief for Poland nie ograniczał się do obserwowania wydarzenia ani umieszczenia logotypu przy trasie. Wspólnie z Lang Teamem i partnerami medialnymi stworzył konkretne narzędzie, które miało pomóc miastom etapowym lepiej wykorzystywać sport do budowania własnej marki.

Mamy więc materialny dowód, że rozwinięta współpraca Brief for Poland z Tour de Pologne trwała już w 2007 roku.

I nie był to przypadkowy epizod.

Nie tylko wyścig

  1. Tour de Pologne zakończył się 15 września 2007 roku w Karpaczu. W archiwalnym artykule zwracaliśmy uwagę na skalę wydarzenia, precyzję organizacji oraz atmosferę sportowego święta trwającego nieprzerwanie przez siedem dni.

Najważniejsza była jednak interpretacja marketingowa.

Relacje pokazywane między innymi przez TVP1 i Eurosport 2 docierały do widzów na wielu rynkach. Wyścig stawał się dzięki temu — jak napisaliśmy wówczas — „niepowtarzalną okazją dla Polski”, aby przedstawiać swój pozytywny wizerunek potencjalnym turystom, a nawet inwestorom.

Już wtedy dostrzegaliśmy więc to, co pozostaje największą wartością Tour de Pologne również dzisiaj.

To nie jest tylko rywalizacja sportowa.

To wielogodzinna, nadawana na żywo opowieść o Polsce.

W 2007 roku szansę tę próbowały wykorzystać miasta etapowe: Warszawa, Płońsk, Olsztyn, Ostróda, Gdańsk, Chojnice, Poznań, Września, Świdnica, Dzierżoniów, Jelenia Góra i Karpacz.

Konkurs na najbardziej medialne miasto etapowe miał dwa wyraźnie określone cele.

Pierwszym było wyróżnienie miast, które potrafiły w najbardziej atrakcyjny i przemyślany sposób zaprezentować się publiczności zgromadzonej przy trasie oraz odbiorcom mediów.

Drugim — uświadamianie decydentom w miastach i regionach, jak ważne jest świadome wykorzystywanie medialnych wydarzeń do budowania marki miejsca.

W kapitule znaleźli się między innymi Czesław Lang, Grzegorz Kiszluk i Adam Mikołajczyk z Brief for Poland, a także przedstawiciele RMF FM, Interii, TVP1, Eurosportu Polska, Cityboard Media i magazynu „All Inclusive”.

Oceniano nie tylko przygotowanie mety, liczbę flag czy wielkość widowni. Zwracano uwagę na atrakcje, gościnność oraz umiejętność pokazania charakteru miasta — tego, co odróżnia je od innych miejsc i co może pozostać w pamięci gości oraz widzów.

Nagrodą miała być kampania wizerunkowa przygotowana przy wsparciu partnerów medialnych.

Nie był to więc zwykły plebiscyt popularności. Była to praktyczna próba połączenia wielkiego wydarzenia sportowego z marketingiem miejsc.

Brief for Poland nie stał z boku.

Był częścią tego procesu.

Skąd wziął się Brief for Poland

Geneza Brief for Poland sięga początku pierwszej dekady XXI wieku i jest bezpośrednio związana z pracą Wally’ego Olinsa w Polsce.

Poznałem Wally’ego, kiedy pojawił się w naszym kraju i rozpoczął współpracę z Krajową Izbą Gospodarczą. Byłem także jednym z inicjatorów i współorganizatorów jego przyjazdu do Łodzi. Spotkanie organizował Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, a ja uczestniczyłem w nim również jako jeden z prelegentów.

Mimo że znałem już sposób myślenia Olinsa, właśnie to spotkanie zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie.

Po powrocie długo opowiadałem o nim w redakcji BRIEF-u. Mówiłem o tym, że Polska, jej miasta i regiony muszą być traktowane jak marki, ale również o tym, że marka nie może ograniczać się do logotypu, hasła i kampanii reklamowej.

Praktyki odbywało wtedy u nas dwoje młodych ludzi z Uniwersytetu Warszawskiego — Magda i jej kolega, którego imienia dziś nie pamiętam.

To właśnie Magda zaproponowała, żebyśmy nie kończyli na jednej rozmowie i pojedynczych publikacjach.

Skoro temat jest ważny, powinniśmy zajmować się nim regularnie. Stworzyć osobny dodatek.

Mieliśmy już podobne formaty, między innymi Brief for Work. Tak narodziła się nazwa i idea Brief for Poland.

Odnaleziony numer BRIEF-u z października 2004 roku potwierdza, że najpóźniej wtedy Brief for Poland funkcjonował już jako wyodrębniony dodatek. Wszystko wskazuje jednak na to, że sam pomysł narodził się wcześniej — w okresie pierwszych polskich prac Wally’ego Olinsa.

Brief for Poland nie powstał po to, aby produkować kolejne slogany promujące Polskę.

Od początku chcieliśmy odpowiadać na znacznie trudniejsze pytanie:

co Polska rzeczywiście ma światu do pokazania?

Szukaliśmy przedsiębiorstw, produktów, wydarzeń, miejsc, strategii i ludzi tworzących realną wartość. Interesowało nas nie tylko to, jak Polska powinna o sobie mówić, lecz przede wszystkim to, co musi robić, aby jej opowieść była wiarygodna.

Tour de Pologne bardzo szybko okazało się jednym z najpełniejszych przykładów takiego myślenia.

Historyczna marka, której Czesław Lang nadał współczesną formę

Tour de Pologne nie wymyślił Czesław Lang.

Pierwszy Bieg Kolarski Dookoła Polski odbył się w 1928 roku. Zainicjowały go Warszawskie Towarzystwo Cyklistów oraz redakcja „Przeglądu Sportowego”. Pierwszą edycję wygrał Feliks Więcek.

Przed II wojną światową wyścig rozegrano pięć razy. Po wojennej przerwie powrócił w 1947 roku, a przez kolejne dziesięciolecia pozostawał ważnym, choć przede wszystkim amatorskim wydarzeniem sportowym. Funkcjonował również w cieniu znacznie silniej wspieranego politycznie i medialnie Wyścigu Pokoju.

Czesław Lang przejął odpowiedzialność za Tour de Pologne w 1993 roku.

Nie stworzył więc wyścigu od początku i nie reaktywował go po wojnie.

Zrobił coś innego — i pod pewnymi względami trudniejszego.

Rozpoznał wartość istniejącej polskiej tradycji, której groziła utrata znaczenia, wziął za nią odpowiedzialność i zaczął budować jej współczesną pozycję.

Zainwestował własne środki, otworzył wyścig na zawodowe grupy kolarskie, zbudował relacje ze sponsorami, mediami i samorządami oraz konsekwentnie podnosił jego rangę sportową, organizacyjną i medialną.

W 2005 roku Tour de Pologne znalazło się w elitarnym cyklu UCI ProTour, będącym poprzednikiem dzisiejszego UCI WorldTour.

To nawet mocniejsza opowieść niż historia człowieka, który wymyślił wydarzenie od zera.

Czesław Lang pokazał, że budowanie Marki dla Polski może polegać również na dostrzeżeniu wartości, którą Polska już posiada, a następnie na jej ochronie, modernizacji i rozwinięciu do poziomu światowego.

Silna marka nie zawsze musi być nowa.

Czasami trzeba ją uratować przed zapomnieniem.

Najpierw produkt, później promocja

Tour de Pologne nie stało się międzynarodową marką dzięki samemu logo, kampanii reklamowej albo efektownemu hasłu.

Najpierw trzeba było stworzyć produkt odpowiadający światowym standardom.

Zapewnić wysoki poziom sportowy, bezpieczeństwo, logistykę, profesjonalną realizację telewizyjną, zaplecze techniczne, relacje z międzynarodowymi organizacjami, sponsorów, miasta etapowe i powtarzalną jakość.

Dopiero wtedy promocja mogła zwielokrotnić jego wartość.

Nie mogła jej zastąpić.

Właśnie dlatego w 2009 roku magazyn „Brief” wyróżnił Czesława Langa jako Człowieka Biznesu 2009.

Nie nagradzaliśmy wyłącznie wybitnego byłego sportowca. Docenialiśmy przedsiębiorcę, który uratował historyczny polski produkt, sprofesjonalizował go i zbudował jego międzynarodową pozycję.

Tour de Pologne jest pod tym względem modelową lekcją marketingu.

Najpierw wartość. Potem komunikacja.

Rok 2007: Brief for Poland w praktyce

Odnaleziony materiał z 2007 roku jest ważny nie tylko dlatego, że przesuwa początek udokumentowanej współpracy z Lang Teamem o kilka lat.

Pokazuje również, czym Brief for Poland było w praktyce.

Nie opisywaliśmy wyłącznie pięknych krajobrazów i sukcesu organizacyjnego wyścigu. Próbowaliśmy stworzyć mechanizm, który skłaniał miasta etapowe do odpowiedzi na konkretne pytania:

Co chcemy pokazać?

Czym różnimy się od innych miejsc?

Jak wykorzystamy obecność mediów?

Co zapamiętają kibice?

Jaki obraz miasta pozostanie po zakończeniu etapu?

Czy obecność Tour de Pologne wpisuje się w naszą długofalową strategię?

Wielki balon BRIEF-u widoczny na archiwalnej fotografii nie jest więc wyłącznie atrakcyjnym znaleziskiem.

Jest symbolem fizycznej obecności redakcji na trasie. Dowodem, że Brief for Poland współpracował z Lang Teamem, mediami i samorządami przy konkretnym przedsięwzięciu związanym z marketingiem miejsc.

Nie dopisujemy dzisiaj Tour de Pologne do historii Brief for Poland.

Odnajdujemy dokumenty potwierdzające, że ta historia była wspólna już niemal dwadzieścia lat temu.

Rok 2012: cztery głosy, jeden mechanizm

Pięć lat później BRIEF przygotował blisko ośmiominutową relację z prezentacji trasy 69. Tour de Pologne.

Materiał formalnie dotyczył konkretnej edycji wyścigu. Dzisiaj najciekawsze okazują się jednak wypowiedzi, które dawno przekroczyły granice tamtego wydarzenia.

Czesław Lang mówił, że transmisje z Tour de Pologne docierały wówczas do 56 państw i były przygotowywane w 20 wersjach językowych. Przy trasie wcześniejszej edycji miało pojawić się około trzech milionów ludzi.

Najważniejsze było jednak zdanie:

„To nie tylko emocje, ale również fantastyczna możliwość promowania naszego kraju i pokazywania Polski na całym świecie”.

Iwona Bocian-Zaciewska z Telewizji Polskiej mówiła o znakomicie wypromowanej marce, wysokim poziomie logistyki oraz wspólnym wykorzystaniu telewizji, radia i internetu:

„Wszyscy razem bawią się tym produktem, ale też bardzo pięknie promują markę poprzez sport”.

To ważne, ponieważ telewizja nie jest w przypadku wieloetapowego wyścigu wyłącznie kanałem przekazującym wynik.

Jest współtwórcą produktu.

Bez transmisji Tour de Pologne byłoby wielkim wydarzeniem obserwowanym przez ludzi stojących przy trasie. Dzięki transmisji staje się międzynarodowym obrazem Polski.

Paweł Ziemba, ówczesny prezes Skandii, mówił z kolei o znaczeniu zaangażowania pracowników i o tym, że sponsoring nie może sprowadzać się do ekspozycji znaku firmowego:

„Potrzebna jest ta siła wewnętrzna, która będzie uruchamiała kolejne elementy gwarantujące sukces. I to jest właśnie zaangażowanie”.

Skandia nie tylko finansowała Tour de Pologne. Wiązała swoją organizację ze sportem, aktywnością, relacjami z pracownikami i klientami.

Czwartym głosem była wypowiedź BRIEF-u dotycząca trójkąta efektywności:

„Żeby stworzyć dobry, silny wizerunek marki, nie wystarczy przedsiębiorczy prezydent czy burmistrz. Potrzebne jest zaangażowanie biznesu, doradców i regionalnych środowisk wiedzy”.

Cztery różne strony — organizator, media, sponsor i Brief for Poland — opisywały właściwie ten sam mechanizm.

Dobre wydarzenie potrzebuje lidera.

Potrzebuje jednak także samorządu, biznesu, mediów, ekspertów, mieszkańców i odbiorców.

Żaden z tych podmiotów nie zbuduje podobnej marki samodzielnie.

Trójkąt efektywności przed kamerami

W archiwalnym materiale z 2012 roku pojawia się również przedstawiciel BUKOVINA Resort.

Mówi uczciwie, że zaangażowanie w Tour de Pologne było początkowo inwestycją na wyrost i że na pełny zwrot trzeba będzie czekać. Jednocześnie zwraca uwagę na rosnącą siłę marki Bukowiny i coraz większe zrozumienie znaczenia marketingu turystycznego przez mieszkańców oraz lokalne władze.

To ważny wątek.

Miasto czy region nie powinny płacić wyłącznie za obecność na trasie.

Powinny wiedzieć, co chcą dzięki tej obecności osiągnąć.

Tour de Pologne może dać dostęp do ogromnej uwagi. Nie wykona jednak za samorząd pracy związanej z określeniem tożsamości miejsca, przygotowaniem produktu turystycznego, stworzeniem oferty dla inwestorów i prowadzeniem konsekwentnej komunikacji po zakończeniu etapu.

To właśnie oznacza trójkąt efektywności.

Współpraca nie jest celem samym w sobie.

Ma prowadzić do konkretnego rezultatu.

Konsekwencja, nie pojedynczy epizod

W 2007 roku Brief for Poland i Lang Team wspólnie oceniali, jak miasta etapowe wykorzystują Tour de Pologne do budowania własnego wizerunku.

W 2009 roku Czesław Lang został wyróżniony przez magazyn „Brief” jako Człowiek Biznesu.

W 2012 roku BRIEF przygotował relację z prezentacji trasy, koncentrując się nie tylko na sporcie, lecz także na marketingu, mediach, sponsoringu i pokazywaniu Polski światu.

W 2013 roku Czesław Lang wystąpił podczas Welcome Festivalu z prezentacją zatytułowaną „Tour de Pologne, czyli o tym, jak skutecznie promować kraj poprzez sport”.

W 2014 roku Tour de Pologne znalazło się w przygotowanym przez BRIEF zestawieniu miejsc i wydarzeń mających największy potencjał budowania silnej Marki dla Polski.

W 2015 roku Czesław Lang został przewodniczącym jury konkursu Brief for Poland „Najlepsze wydarzenie lata”. Konkurs oceniał nie tylko atrakcyjność i sprawność organizacyjną imprez, lecz także ich wpływ na markę miejsca, zgodność z jego DNA i strategią rozwoju.

To nie był patronat trwający jeden sezon.

To była wieloletnia relacja redakcyjna, programowa i ekspercka.

Jeden rozdział większej historii

Współpraca z Tour de Pologne jest jednym z najwcześniejszych i najlepiej udokumentowanych przykładów działalności Brief for Poland.

Nie jest jednak jedynym.

Brief for Poland organizował Galerie Marketingu Miejsc, debaty, konkursy, prezentacje i wydarzenia w różnych częściach Polski.

W maju 2012 roku w Gdyni odbył się pierwszy Międzynarodowy Festiwal Marketingu Miejsc — Welcome Festival. Jego organizatorem był Brief for Poland, a celem wydarzenia była zmiana sposobu myślenia o markach miejsc: z promocyjnego na marketingowy.

Druga edycja odbyła się w 2013 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Spotkali się tam przedstawiciele administracji publicznej, biznesu, nauki i środowiska eksperckiego. Przyznawane podczas festiwalu Trójkąty Efektywności BRIEF-u wyróżniały projekty najpełniej łączące działania samorządu, lokalnego biznesu i instytucji wiedzy.

Materiały archiwalne pokazują kolejne wydarzenia w Poznaniu, Sopocie, Lublinie i Łodzi.

To długa historia, której nie da się opowiedzieć w jednym artykule.

Dlatego obecny tekst koncentruje się na jednym rozdziale: współpracy Brief for Poland z Tour de Pologne.

Nie wolno jednak pomylić rozdziału z całą książką.

Dlaczego kolarstwo jest wyjątkowym nośnikiem Marki dla Polski

Większość wydarzeń sportowych odbywa się w zamkniętej przestrzeni.

Piłka nożna pokazuje przede wszystkim boisko i stadion. Tenis — kort. Lekkoatletyka — bieżnię i trybuny.

W kolarstwie stadionem jest cały kraj.

Kamery poruszają się razem z zawodnikami. Obraz z motocykli, śmigłowców, dronów i punktów ustawionych na trasie pokazuje jednocześnie rywalizację oraz otoczenie.

Widz śledzi peleton, ale równolegle ogląda polskie miasta i małe miejscowości, góry, morze, lasy, pola, drogi, zabytki, współczesną architekturę, lokalne firmy, atrakcje turystyczne, mieszkańców oraz kibiców stojących przy trasie.

To nie jest film reklamowy, którego zadaniem jest udowodnienie, że Polska jest piękna.

Widz otrzymuje obraz na żywo.

Autentyczność jest tutaj największą przewagą.

Polska nie pojawia się w przerwie reklamowej.

Jest trasą, krajobrazem, scenografią i nazwą produktu.

Marka budowana etapami

Wielką siłą Tour de Pologne jest również wieloetapowość.

Jednorazowe wydarzenie pokazuje zazwyczaj jedno miasto albo jeden obiekt.

Tour de Pologne każdego roku wyznacza inną trasę. Odwiedza kolejne regiony i miejscowości. W jednym sezonie pokazuje wybrzeże, w innym Polskę wschodnią, zachodnią, Śląsk, Dolny Śląsk, Małopolskę albo Podhale.

To opowieść rozłożona na dziesięciolecia.

Marki nie buduje jednorazowa ekspozycja.

Buduje ją konsekwentne powtarzanie doświadczeń, dowodów i skojarzeń.

Tour de Pologne od lat łączy nazwę Polski z profesjonalnym sportem, międzynarodową rywalizacją, dobrą organizacją, emocjami, gościnnością i zróżnicowaniem krajobrazu.

Nazwa „Pologne” pojawia się w międzynarodowym kalendarzu, transmisjach, serwisach wynikowych, komunikacji drużyn i wypowiedziach zawodników.

Polska nie jest podpisem pod kampanią.

Jest nazwą produktu.

Tour de Pologne 2026: od Gdyni do Wieliczki

  1. Tour de Pologne rozpocznie się 3 sierpnia 2026 roku w Gdyni, a zakończy 9 sierpnia jazdą indywidualną na czas przy Kopalni Soli „Wieliczka”.

Trasa poprowadzi z Gdyni do Koszalina, z Międzyzdrojów do Szczecina, z Gorzowa Wielkopolskiego do Zielonej Góry, z Żagania do Karpacza, z Opola do Kocierz Resortu oraz z BUKOVINA Resort do Bukowiny Tatrzańskiej. Finałowym etapem będzie czasówka w Wieliczce.

Każdy etap będzie wydarzeniem sportowym.

Każdy stanie się również kolejnym odcinkiem filmu o Polsce.

Wyścig będzie transmitowany przez Telewizję Polską i Eurosport oraz udostępniany na platformach cyfrowych. Obraz trafi do międzynarodowej publiczności na wielu rynkach.

Trzeba jednak precyzyjnie rozumieć wartość tej ekspozycji.

Dystrybucja sygnału nie oznacza automatycznie, że każdy widz zapamięta Polskę, konkretne miasto albo atrakcję turystyczną.

Tworzy możliwość.

To, czy możliwość zostanie wykorzystana, zależy od organizatora, nadawców, miast, regionów i biznesu.

Tour de Pologne Women: marka rozwija ekosystem

Kilka dni przed startem męskiego wyścigu zakończyła się czwarta edycja Tour de Pologne Women.

Zawodniczki rywalizowały od 24 do 26 lipca 2026 roku na trzech etapach prowadzących przez Lubelszczyznę: z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa, z Włodawy do Lubartowa oraz z Janowca do Lublina.

Wyścig po raz pierwszy miał rangę UCI ProSeries. Lorena Wiebes wygrała wszystkie trzy etapy i klasyfikację generalną.

Znaczenie Tour de Pologne Women wykracza jednak poza wynik sportowy.

Pokazuje, że Lang Team nie rozwija już wyłącznie jednego wyścigu. Buduje szerszy ekosystem obejmujący zawodowe kolarstwo kobiet i mężczyzn, młodych zawodników oraz amatorów.

Dla Marki dla Polski ma to znaczenie zasadnicze.

Silna marka nie może wyłącznie powtarzać produktu stworzonego przed laty. Musi się rozwijać, tworzyć kolejne formaty i docierać do nowych grup odbiorców.

Ambasador, który nie potrzebuje honorowego tytułu

Czesław Lang bywa nazywany ambasadorem Polski.

W jego przypadku nie jest to grzecznościowe określenie.

Nie jest ambasadorem Marki dla Polski dlatego, że występuje w kampanii i mówi o kraju.

Jest nim dlatego, że uratował historyczny polski produkt, nadał mu międzynarodową jakość i sprawił, że co roku pokazuje on Polskę światu.

Nie stworzył kampanii przekonującej, że Polska jest nowoczesna.

Zbudował nowoczesną formę polskiego wydarzenia, która stała się dowodem naszych możliwości.

To zasadnicza różnica między komunikacją a marką.

Lider i organizacja

Tour de Pologne kojarzy się przede wszystkim z Czesławem Langiem — i słusznie.

To on rozpoznał potencjał wyścigu, wziął za niego odpowiedzialność i przez ponad trzy dekady rozwijał jego współczesną formę.

Marka, która ma przetrwać dziesięciolecia, nie może jednak opierać się wyłącznie na jednej osobie.

Potrzebuje organizacji, procedur, relacji z partnerami, wiedzy operacyjnej i zespołu, który co roku odbudowuje cały skomplikowany mechanizm.

Jedną z kluczowych osób tego systemu jest Adam Siluta, od lat odpowiedzialny za marketingowy i biznesowy rozwój przedsięwzięć Lang Teamu.

Dlatego po zakończeniu tegorocznego wyścigu planuję rozmowę zarówno z Czesławem Langiem, jak i Adamem Silutą.

Z Czesławem Langiem chcę rozmawiać o wizji, przywództwie, odwadze i konsekwencji.

Z Adamem Silutą — o marketingowym i organizacyjnym mechanizmie wyścigu, współpracy ze sponsorami, miastami i mediami, międzynarodowej dystrybucji oraz mierzeniu efektów.

Marka potrzebuje lidera.

Jej trwałość wymaga organizacji.

Transmisja to jeszcze nie strategia

Tour de Pologne daje miastom i regionom dostęp do wielkiej uwagi.

Nie gwarantuje jednak rezultatu.

Sama obecność na trasie nie oznacza jeszcze zbudowania marki miejsca.

Ekwiwalent reklamowy nie jest tym samym co wzrost ruchu turystycznego, zainteresowania inwestorów lub międzynarodowej rozpoznawalności.

Samorząd powinien wiedzieć, co chce pokazać, jakie skojarzenie chce zbudować, do jakiej grupy odbiorców chce dotrzeć, jak połączy wyścig z lokalnym produktem turystycznym, jak wykorzysta materiały po zakończeniu etapu oraz w jaki sposób zmierzy efekt.

Inaczej pozostanie kilkusekundowy obraz z lotu ptaka i nazwa miejscowości wyświetlona na ekranie.

Brief for Poland mówi o tej różnicy od początku.

Promocja jest potrzebna.

Ale promocja nie jest całym marketingiem.

Tour de Pologne może pokazać miasto milionom ludzi. Nie wykona za nie pracy związanej ze stworzeniem produktu, strategii i konsekwentnym zarządzaniem marką.

Żywy dowód na sens Brief for Poland

Tour de Pologne jest dla nas ważne nie dlatego, że BRIEF jest magazynem kolarskim.

Jest ważne, ponieważ skupia w jednym przedsięwzięciu niemal wszystkie elementy, o których Brief for Poland mówi od początku.

Wyrasta z polskiej tradycji, ale została jej nadana współczesna forma.

Jest realnym produktem, a nie hasłem.

Ma lidera i organizację.

Łączy sport, biznes, media, samorządy, ekspertów oraz mieszkańców.

Pokazuje polskie miasta, regiony i krajobrazy jako integralną część wydarzenia.

Powtarza swoją opowieść każdego roku.

Jest praktycznym przykładem trójkąta efektywności.

Odnalezione strony z 2007 roku mają dlatego tak wielkie znaczenie.

Pokazują, że Brief for Poland nie dopisuje dziś Tour de Pologne do swojej historii.

Już wtedy współpracował z Lang Teamem, mediami i miastami etapowymi, tworząc konkretne narzędzie marketingu miejsc.

Nie byliśmy tylko komentatorami.

Próbowaliśmy wpływać na sposób, w jaki samorządy wykorzystywały wydarzenie do budowania swoich marek.

To nie jest koniec tej historii

  1. Tour de Pologne zakończy się 9 sierpnia.

Po wyścigu chcemy wspólnie z Czesławem Langiem i Adamem Silutą odtworzyć pełniejszą historię współpracy Lang Teamu, BRIEF-u i Brief for Poland.

Chcemy zapytać nie tylko o tegoroczną trasę, zwycięzców i organizację.

Chcemy dowiedzieć się, jak świadomie wybierane są miejsca pokazywane światu, czy miasta potrafią wykorzystywać udział w wyścigu dłużej niż przez jeden dzień, jak zmieniły się media, sponsoring i oczekiwania partnerów, jak mierzy się realny efekt wizerunkowy i gospodarczy oraz czy państwo polskie rozumie potencjał Tour de Pologne.

Chcemy również zapytać, czego możemy nauczyć się od ludzi, którzy nie czekając na narodową strategię, przez ponad trzydzieści lat rozwijali jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek wydarzeniowych.

Bo Tour de Pologne nie jest tylko wyścigiem przez Polskę.

To Polska opowiadana na żywo.

Czytasz nas regularnie? Ustaw Brief jako preferowane źródło informacji w Google.

Obserwuj w Google